2.
*********
Robiło się chłodno. 25
minut drogi dało się we znaki , nie czułem powoli palcy.
Szliśmy w ciszy, dość
niezręcznej, bo żaden nie miał zamiaru się odezwać. Jednak ja
nie wytrzymałem i musiałem się odezwać.
- Rei...
- Hm ?
- Fajnie było, nie? - Ruki ! Ty idioto ! Teraz na pewno się dowie co do niego czuję ! Ech …
- Mhm. - mruknął cicho pod nosem. Co to miało w ogóle być !? Brak żadnej reakcji !? Tylko jakieś mruknięcie ledwo słyszalne.Xxxxxxxxxx
- Zobaczę rozkład jazdy autobusów – podszedłem do tablicy patrząc kątem oka na Takanori` ego, siedział ze spuszczoną głową , nerwowo ruszając nogą i ocierając dłoń o dłoń.- Wspaniale ! Następny autobus za godzinę !
- To co teraz robimy?
- No nic, poczekamy sobie , aż nie przyjedzie.- Usiadłem obok niego tuląc go w pasie, a moją głowę położyłem mu na ramieniu. Jego skóra przesiąkła zapachami nowych perfum. Ten zapach był dla mnie jak narkotyk.*******Objąłem go w szyi kładąc delikatnie brodę na jego głowie, zacząłem bawić się kosmykiem jego włosów. Poczułem jak jego usta delikatnie muskają moją szyję.
- Reita.
- Yhm. Przepraszam. -Tą godzinę spędziliśmy na rozmowie i śmianiu się, aż w końcu przyjechał długo wyczekiwany autobus.Nie wyglądał zbyt ładnie, a co dopiero bezpiecznie ! Stanęliśmy przed drzwiami, które z trudem się otworzyły. Na miejscu kierowcy siedział wielki, spasiony i obleśny koleś, a autobus był przepełniony dziwakami.Xxxxxxxxxxx- Eee … - jedyne , co mi przyszło w tym momencie do głowy, a nasze miny miały wyraz typu : wtf !?Kierowca spojrzał w naszą stronę i splunął, a mnie aż przeszły dreszcze.
- Wsiadacie ? - odezwał się kierowca lekceważącym tonem.
- Niezbyt chętnie, ale tak.- Weszliśmy powoli po skrzypiących stopniach. Wewnątrz strasznie śmierdziało.
- Dokąd ?
- Do pobliskiego hotelu poprosimy.
- To będzie razem 500 jenów.
- Rajku … Drogo jak na takie warunki.
- Rei , ja zapłacę.
- Ja płacę, bo to przeze mnie musimy tym jechać – wyjąłem portfel z tylniej kieszeni otwierając go. - Yhh, ma pan coś wydać ? Bo nie mam drobnych. Mam tylko 1000 je …
- Nic nie szkodzi – odezwał się kierowca i wyrwał mi banknot z ręki i schował do kieszeni wytartej i brudnej koszuli. - Siadajcie. - spojrzałem na Rukisia przepraszającym wzrokiem.Ludzie dziwnie nam się przyglądali, pewnie pierwszy raz widzieli pomalowanych facetów, bo przecież w tych warunkach pewnie nawet radia nie ma a co dopiero TV.************Usiedliśmy gdzieś z tyłu.
Jestem strasznie
na niego wkurzony, ale bynajmniej będziemy mieli okazję spędzić
razem trochę czasu.
- Ruki, ja … naprawdę cię przepraszam, nie chciałem żeby to tak wyszło – mówił z zakłopotaniem równocześnie drapiąc się po głowię – bo z całego serca chciałem …
- Dobrze, Reita , rozumiem, miałeś dobre intencje – uroczo się uśmiechnął. Droga była dość długa. Rozmawialiśmy, śpiewaliśmy, śmialiśmy się, mimo tych „komfortowych” warunków miło spędziliśmy czas. W końcu dojechaliśmy, jest już późno i ciemno, nawet nie wiemy gdzie nas wywieźli.Wysiedliśmy przed jakąś się sypiącą się ruderą.
- Nie no, to jest jakaś masakra – odezwałem się.
- Nie martw się. Może w środku jest lepiej niż nam się wydaję – poklepał mnie po ramieniu z wymuszonym uśmiechem a poszedł przodem, a ja tuż za nim.Tak jak myślałem... Jest koszmarnie ! Motel urządzony w stylu lat 50/60. Nic nie mówię, ale mogłoby być chociaż czystko!
- Dobra, to ja pójdę załatwić jakiś pokój, a ty tu na mnie poczekaj.
- Mhm. - usiadłem na fotelu, z którego poleciała chyba z tona kurzu.Recepcjonistka wydaje się, że nie słyszy, bo Reita strasznie się drze. Oparł się łokciami o blat, głośno westchnął, spuścił głowę i zaczął mierzwić swoje włosy. Gwałtownie się podniósł uderzając dłońmi w blat.Xxxxxxxxxxxx
- Pani sobie ze mnie żartuje, tak !?
- Nie – odpowiedziała mi lekceważąco spod okularów nie odrywając się od krzyżówki.
- Nie zapłacę tyle za dwa pokoje w takich warunkach ! Tu pewnie nawet ciepłej wody nie ma !
- Proszę pana – odłożyła krzyżówkę , zdjęła okulary i spojrzała w moją stronę – jeżeli nie jest pan zainteresowany to proszę opuścić naszą placówkę. Nastęony hotel jest 50 km dalej. - zachowała niezwykły spokój.
- Ale pani nie rozumie, że …
- Co się stało ? - obok mnie stanął zdezorientowany Takanori.
- No wiesz... Pani chce od nas 2000 jenów za jeden pokój, a pokoje 2- osobowe są zajęte.
- Trudno – uśmiech – to poprosimy jeden pokój. - z uśmiechem i życzliwością na twarzy zwrócił się do starszej pani.
- Ale jak masz zamiar się tam wyspać !?
- Nie wiem. Coś wymyślimy.
- To będzie 3000 jenów. - odezwała się pani podając przez okienko klucz.
- Ile !? - wykrzyczeliśmy równo – przed chwilą pani mówiła 2000 ! - kontynuowałem.
- No tak, ale dostawka kosztuje.
- Dobra , Rei , daj spokój. Zapłacimy ile trzeba.…Dość długo męczyliśmy się z otworzeniem drzwi. Gdy wreszcie się nam udało nie mogliśmy uwierzyć. To nie spełniało wymogów sanepidu ! Gdy przekroczyliśmy próg, przed nami przebiegła mysz.
- Ja nie chce tu spać ! - rozległ się rozpaczliwy głos mojego przyjaciela.
- Spokojnie. Łóżko jest dość szerokie, więc myślę, że się razem na nim wyśpimy. O ile nie masz nic przeciwko.
- Nie, nawet będzie lepiej, bo boję się myszy i wszelkiego rodzaju robaków.
- No to załatwione. Teraz pójdę do jakiegoś sklepu po coś do jedzenia.
- Pójdę z tobą. - o tej porze było już mroźno i nie wiadomo było co zaraz wyskoczy z krzaków.Kupiliśmy wszystko co było nam potrzebne na tą jedną noc.************Po godzinie wróciliśmy już do domu była 23 : 04. Poszedłem do łazienki. Żeby nie zamoczyć MP3 położyłem je na półce nad umywalką. Umyłem ręce, przejrzałem się w lustrze, zrobiłem kilka min jak to było w moim zwyczaju i usłyszałem jak Akir się drze :
- Co za gówno a nie TV ! Nie dość, że jeden kanał to jeszcze słabo odbiera ! Gówno a nie hotel ! - Coś trzasło o ścianę, zapewne pilot … ewentualnie TV. Zaśmiałem się pod nosem i wyszedłem.
- To ja pójdę wziąć prysznic – odezwał się po czym zgarnął ręcznik i płyn do kąpieli i wszedł do łazienki trzaskając drzwiami … usłyszeliśmy kolejny łomot. Basista głośno westchnął nie odwracając się , a ja stałem jak wryty. - Proszę powiedz mi, że to nie …
- A jednak. - przerwałem mu wpół zdania.
- Cholera ! Szlag mnie tu trafi ! - nie mogłem powstrzymać śmiechu widząc jak Rei się denerwuje. - No co cię tak bawi !? Moje nieszczęście !?
- Nie … nie … nie denerwuj się – wydukałem ledwo trzymając się z bólu z brzuch. - Coś na to poradzimy. - zrobiliśmy prowizoryczne „ drzwi” czyli zawiesiliśmy na gwoździach prześcieradło.
- No to teraz mogę ze spokojem wziąć prysznic.XxxxxxxxxxxxxRozebrałem się i wszedłem do nieco brudnego prysznicu. Odkręciłem powoli kurek, a ciepłe strumienie wody pokryły moje ciało.
- Cud się stał . Jest ciepła woda. - wymruczałem sobie pod nosem. Poczułem , że woda staje się coraz to zimniejsza , aż zrobiła się lodowata. - Ruki !! Zabije cię !! - wydarłem się głośno szybko zakręcając zawór. - Nie odkręcaj wody w kuchni ! Rozumiesz !?
- Gomena ! - odpowiedział i głośno się zaśmiał.***********- Kurwa ! Gdzie moje MP3 !? - wykrzyczałem gdy pokój był cały poprzewracany do góry nogami.
- Jedyne gdzie jeszcze nie byłem to łazienka – pomyślałem – Ale teraz tam nie wejdę, bo jest zajęta. W sumie... jakbym szybko wszedł , zabrał to co mi jest potrzebne to nic się nie stanie.Po cichu odsłoniłem prześcieradło i wślizgnąłem się po moją zgubę … Słyszałem tylko lecącą wodę i śpiew Akira w tle.Kiedy przechodziłem obok prysznica w magiczny sposób znalazłem się w nim przyduszony do ściany przez Rei`a.
- Wow. Szybki jesteś.- odezwałem się do niego.Bez słowa nasze usta złączyły się w namiętny pocałunek. Wsunął dłonie pod moją mokrą koszulkę i zaczął masować tors. Bez zawahania zerwał ją i namydlił mój brzuch, Gdy już mu się to znudziło, dłonią subtelnie zjechał w moje bokserki i zaczął masować moją męskość. Czułem, że brakuje mi już w nich miejsca. On tak po prostu jednym ruchem zerwał moją bieliznę. Zacisnął dłoń na członku i zaczął ruszać ręką to w górę to w dół nadając coraz szybsze tempo. Cicho pojękiwałem, a moje ręce zawiesiłem na jego jędrnych nagich pośladkach „ obejmując” go w dodatku nogą. Nagle jego ręka przestała się ruszać a nasze członki stały na baczność.XxxxxxxxxxxxxxNie przerywając całowania poszliśmy do sypialni zostawiając za sobą mokre ślady. Rzuciłem go na łóżko, które aż zaskrzypiało. Położyłem się delikatnie na niego, ocierając swoją nabrzmiałą męskością o jego. Odrzucił mnie. Uklęknął tyłem do mnie i się wypiął, wiedziałem o co mu chodzi i z podniecenia zamruczałem. Chwyciłem jego dłonie i zacisnąłem na metalowych ozdobach nad łóżkiem. Bez słowa zastanowienia wszedłem w niego. Z jego ust wydobywały się jęki. Poruszałem biodrami w przód i w tył nadając coraz szybsze tempo. Dłońmi zjechałem po jego dłoniach aż do bioder. Nachyliłem się nad jego uchem , które przygryzłem, a na jego szyi pozostawiałem słodkie malinki.
- R … Reita. Stój. - wyjęczał cicho a ja wyszedłem z niego, a on z powrotem odwrócił się na plecy, usiadłem na nim okrakiem. Wziął moją dłoń i wkładał każdy palec do swoich ust, jeździł po nich językiem dokładnie. Mało mu było. Włożyłem pierwszy palec w jego nabrzmiałego członka. Zacząłem nim delikatnie ruszać ! - pośpiesz się ! - Wydarł się. Włożyłem drugi i trzeci. Wydobywały się z niego jęki. - Wejdź już we mnie!
- Ale …
- Reita ! Wejdź ! Proszę … - Powoli „ nadziałem „ się na niego. Uniósł delikatnie biodra, co ułatwiło mi sprawę, jego ręce znalazły się na moich plecach. Zacząłem się w nim powoli ruszać ! - Nie oszczędzaj mnie ! - Przyśpieszyłem tempo. Jęczał coraz głośniej z każdym pchnięcie. W końcu trafiłem w jego prostatę. Głośno jęknął z bólu … można by powiedzieć, ze krzyknął … wygiął się w tzw. łuk , a palce mocno wbił w moje plecy, a po jego bladych policzkach spłynęło kilka łez.
*********
Bolało, ale to był ból
rozkoszy.
- Reita … Nie przestawaj … Ohh … Rei …Wzywałem jego imię jakby był Bogiem. Jego ruchy były szybsze i silniejsze. Kilka razy uderzył w moją prostatę, a ja jęczałem z rozkoszy.
- Rei ! - w końcu doszedłem. Ponownie wygiąłem się w łuk i opadłem wymęczony. Moja sperma rozpryskała się na jego torsie i prześcieradle. Jeszcze dwa pchnięcia i on również we mnie doszedł, ostatni ruch. Rzucił się bezwładnie na łóżko obok mnie. Cali spocenia patrzyliśmy obie w oczy. Resztkami sił zgarnął moje nasienie ze swojego brzucha i zlizał ją z palca. Zasnąłem wtulony w niego.XxxxxxxxxxxNad ranem obudził mnie chłód. Nie było Rukiego obok mnie. Zerknąłem na telefon. 6:11 i 13 nieodebranych połączeń od Kai`a. Przetarłem oczy i rozejrzałem się po pokoju. W dzień nie było tu aż tak źle. Na balkonie stał Taka-chan w samych bokserkach, opierając się o barierkę i zaciągając raz po raz papierosa. Wstałem i nałożyłem na siebie spodnie.
- Witaj kochanie. - podszedłem do niego przytulając go od tyłu.
- Cześć. Wystraszyłeś mnie.
- Gomena. - odwrócił się i cmoknął mnie w usta
- Nic nie szkodzi. Przypomina ci coś ten widok ?
- Przypomina mi Tokio.
- No, bo to jest Tokio.
- No to na co czekamy !? Ogarnijmy się i chodźmy na próbę.
- Pięknie tu jest o tej porze dnia, prawda ? Ach tak … na próbę – zaciągnąłem papierosa, którego palił Takanori.
- Kocham cię – wyszeptałem my na ucho i odszedłem w stronę łazienki. - Aha. Jeszcze jedno. Nie mówmy chłopakom o tym co się wydarzyło tej nocy. - mrugnąłem zadziornie i odszedłem.~.~Na próbie chłopaki domyślili się, że coś między nami zaiskrzyło, po tym jak wokalista klepnął mnie w dupę, a Uruha był załamany i wkurzony z powodu samochodu , o którym zapomnieliśmy i zostawiliśmy gdzieś na zboczu.~Misaki.Jeżeli Wam się spodoba będę mile zaskoczona, ponieważ miałam trochę problemu ze sceną erotyczną, więc wyszła jak wyszła. Jeżeli macie jakieś życzenia lub pomysły na opowiadania lub one shoty mozecie je pisać w komentarzach, a ja wraz z Omitsu ( ona jeszcze nie wie ) postaramy się coś tam napisać. <:
Pewnie się podoba:D Kochana zajebiscie piszesz a zcenka erotyczna wyszła Ci lepiej niż mi za pierwszym razem.
OdpowiedzUsuńPozdrówka i weny życzę
Mi też się bardzo podoba ^^. Czekam na więcej. Życzę weny i zapraszam do mnie. Dopiero co zaczynam, więc proszę o wyrozumiałość.
OdpowiedzUsuńhttp://the-gazette-opowiadania.blog.pl/
Opowiadanie świetne. Podoba mi się twój styl pisania. Ale miałabym małą prośbę. Trochę można się pogubić. Często nie wiedziałam kto co mówił. Musisz nad tym troszkę popracować, Ale poza tym na prawdę genialnie. Zapraszam do nas : http://funfuction-j-rock-yaoi.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńNao~